Skalne Pleso na Słowacji

Wysokie Tatry

Beskidy - Skrzyczne

Dolina Cicha w Tatrach

Beskidy - hala Zyndranowa

 

7-9 sierpnia 2015 r. – na spływie rzeką Obrą

splyw 1s

7-9 sierpnia 2015 r. – na spływie rzeką Obrą      (Pojezierze Lubuskie).

Braliśmy udział w spływie zorganizowanym przez naszego klubowego kolegę Roberta Szymkiewicza, którego dzielnie wspierały m.in. jego żona Ewa oraz siostra Sylwia Bujnowska. Trzydniowy spływ rzeką Obrą rozpoczął się w rejonie Międzyrzecza, gdzie w/w mieszkają i pracują.

Pierwszy etap prowadził do Gorzycy, gdzie na rzecznym zakolu zorganizowane zostało „biwakowisko” splyw 1a.jpgz namiotami, z prawdziwą wojskową kuchnią polową, a nawet jedzenie wydawano do prawdziwych wojskowych menażek, wprawdzie z demobilu, ale jakie to ma znaczenie jak bigos nam bardzo smakował! Oczywiście wieczorem było gitarowe granie i śpiewy do… późna w noc. Drugi dzień spływu – dalej krętą rzeką Obrą, aż do spokojnych wód Zalewu Bledzewskiego, którym dopłynęliśmy do zapory elektrowni w Bledzewie („Dolatówki”). Po drodze była tylko jedna splyw 1i.jpgprzenoska kajaków no i ta końcowa, na zaporze, na kilkaset metrów przed biwakiem w agroturystyce „Dolatówka”. W międzyczasie kolumna transportowa zorganizowana przez Roberta dowiozła tam nasze bagaże i można było przystąpić do rozbijania biwaku w „leszczynowym” sadzie. Wieczorem także było ognisko, ale tym razem ze wspaniałymi ziemniakami z żaru (wszystkie pieczołowicie umyte przez Ewę i Sylwię), pieczone mięsiwa i oczywiście śpiewy. Trzeciego dnia spływu, po ocenie Roberta, że woda w Obrze jeszcze bardziej opadła, zdecydował o splyw 1l.jpgzmianie trasy i po przenosce kajaków wróciliśmy na Zalew Bledzewski, z którego Jeziorną Strugą przepłynęliśmy na niezwykle czyste i urokliwe jez. Chycina. Po drodze czekały na nas wspaniałe widoki na rośliny wodne i na zielone brzegi strumienia i jeziora. Ze względu na konieczność powrotu do domów (niektórzy wracali aż do Krakowa i Katowic!), spływ zakończył się splyw 1o.jpgokoło 12-ej, przy moście na drodze Chycina – Gorzyca, skąd współpracownicy Roberta zwieźli nas do Międzyrzecza. W spływie zorganizowanym przez Roberta uczestniczyło łącznie około 50 osób, w tym członkowie naszego koła m.in. organizatorzy: rodziny Szymkiewiczów (Robert, Ewa i Paweł) oraz Bujnowskich (Sylwia i Ola), a także Heniu i Hubert Talwikowie, rodzina Bochenów (Iza, Julka i Radek), Ochałowie (Weronika, Hania i Artur) Hania i Robert Bogutowie oraz nasza muzyczna Ela Adamus.splyw 1s.jpg

 

 

A.O.